Relacja z 5 Półmaratonu Bytomskiego | PogoriaBiega.pl

Relacja z 5 Półmaratonu Bytomskiego

Nie mogłam odpuścić sobie startu w  5 Bytomskim Półmaratonie, ze względu na to, że czuję do Bytomia ogromny sentyment. Tutaj spędziłam najfajniejsze studenckie lata, mam tu sporo znajomych, zmagałam się z egzaminem na prawo jazdy i ostatecznie znalazłam tutaj pracę. W Bytomiu jestem prawie codziennie, dlatego z niecierpliwością czekałam na ten bieg. Towarzyszyła mi też chęć odegrania się na tym półmaratonie i pokazania na co mnie stać na tej wymagającej trasie. Właściwie to zapomniałam, że trasa biegu jest aż tak wymagająca, nie należy do najłatwiejszych.

bytom_2013_02Dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem była frekwencja uczestników, która podskoczyła od zeszłorocznej imprezy o prawie 300 osób na dystansie półmaratonu. Z pewnością wielu zawodników skusiła na te biegowe wyzwanie nagroda główna, ufundowana przez Skoda Auto Śliwka, a mianowicie samochód Skoda Fabia. Jedni walczyli o życiówkę, drudzy o pokonanie własnych słabości, inni o udowodnienie na co ich stać, ale każdy na pewno po cichu liczył na taką świetną nagrodę.

W związku z tak dużym zainteresowaniem ze strony biegaczy półmaratonem bytomskim, zgodnie z prośbami organizatorów sporo, bo około 1000 biegaczy odebrało pakiety startowe już dzień wcześniej. My pojawiliśmy się w dniu zawodów, i bez problemu odebraliśmy pakiety. Mając spory zapas czasowy rozgrzewkę z Michałem i Pawłem przeprowadziliśmy na pobliskim boisku. Start jednak nieubłagalnie się zbliżał, i adrenalina wzrastała. Z wielkim trudem przedzieraliśmy się przez setki zawodników bliżej linii startu. Do biegu podeszłam bardzo pozytywnie nastawiona, mnie bardzo sprzyja duża liczba osób, nie lubię biegać w samotności. Wystartowaliśmy i pierwsze okrążenie minęło w bardzo pozytywnej atmosferze. Trasa półmaratonu obejmowała dwa okrążenia po 10,5 km przez dzielnicę Bytomia – Miechowice. Część trasy, po której dosyć fajnie mi się biegło prowadziła asfaltową ulicą przez Bytomski las, na końcu drogi następował nawrót i check-point. Niestety na 13 kilometrze odcięło mi energię i tu zaczęły się schody, dopadła mnie lekka kolka a nogi nie chciały biec. Mimo tego walczyłam. Dosłownie na ostatnich kilometrach zaczęłam walczyć o pokonanie rekordu sprzed dwóch tygodni, z Parkowego Półmaratonu w Chorzowie. Gdybym chociaż na chwilę odpuściła, prawdopodobnie nie dokonałabym tego. Ostatecznie na metę wbiegłam z czasem 2:11:08, pokonując swój poprzedni czas o 43 sekundy. Średnie tempo wyniosło 6:14 min/km. Wbieg na metę zawsze jest wspaniałym uczuciem, ukoronowaniem wysiłku wkładanego w treningi i zaangażowanie na zawodach.

bytom_2013_01Na pewno trzeba tutaj pogratulować organizacji, która mimo zaskakującej frekwencji stanęła na wysokości zadania i dobrze zabezpieczyła i przygotowała trasę biegu, tak aby wody i przekąsek regeneracyjnych nie zabrakło nawet dla tych z końcowej stawki. Z tego względu opóźniania podczas rozdania pucharów i losowania nagród –  wybaczamy. W tym roku trasa 5 Bytomskiego Półmaratonu była atestowana.

Bardzo ciepło będę wspominać te zawody, niestety nie wygrałam wyczekiwanego samochodu, ale za to wygrałam nową życiówkę. Kolejny krok do przodu i dobre perspektywy na załamanie 2 godzin w półmaratonie. Może nawet w kolejnym Dąbrowskim?

W barwach Stowarzyszenia Pogoria Biega wstawiliśmy się w poniższym składzie i osiągnęliśmy następujące wyniki netto:

178 Zbyszek Sikora 1:36:24
191 Paweł Niedbał 1:36:57
240 Michał Ptak 1:38:46
351 Aleksandra Kłeczek 1:42:33
437 Michał Majchrzyk 1:43:29
530 Agnieszka Nowak 1:47:08
1060 Natalia Misiewicz 2:11:08
1193 Iwona Zuba 2:38:09

 

Natalia Misiewicz

http://www.waszezdrowie.com/

comments